Wasza Obecność . < 3

środa, 14 sierpnia 2013

Rozdział 3

Kiedy wykonałam poranną toaletę i inne, uczesałam swoje czarne długie włosy. Zeszłam na dół i napiłam się zimnej wody prosto z lodówki, wyszłam z domu. Chwilę później byłam już pod domem Jussa, zacisnęłam usta w cienką linię. Weszłam na jego podwórko kierując się ku szeroko otwartych drzwi, kiedy przy nich stałam zszedł w samych dresach bez koszulki. Na moich policzkach od razu pojawiły się rumieńce, Justin tylko się zaśmiał podając mi sok pomarańczowy.. A ja sama siadłam na wygodnej skórzanej, białej kanapie. Upiłam wieczko po czym odstawiłam szklankę z sokiem na mały stoliczek.. - No to co robimy? Mam nadzieję że przez ten pocałunek nie zniszczyłam twojego związku? - Justin spojrzał się na mnie takim dziwnym wzrokiem.. - Ty nie, i tak z nią nie jestem od naszego wczorajszego pocałunku.. Cieszę się z tego. - Uśmiechnął się w moją stronę, wzięłam przezroczystą szklankę z sokiem wypijając resztę. Wyniosłam szklankę do zlewu odkładając ją powoli, wróciłam do salonu siadając na kanapie obok Justina. Czułam się dziwnie w jego obecności, ale go kochałam.. Nie rozumiem dlaczego Arianna zerwała z tak wspaniałym chłopakiem jak Justin, no ale on może mieć każdą. W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi, to był Zayn. - Hej stary - Zaśmiał się po czym przybił "żółwika" z Jussem, podszedł do mnie.. Musnął mój policzek po czym się uśmiechnął. - Cześć, Zayn. - Zaśmiałam się kiedy na moich policzkach pojawiły się delikatne rumieńce.

1 komentarz: